sobota, 26 marca 2022

Lalka, gęby i socjolekt...

Już kiedyś o grze GĘBY, którą kupiłam dla siebie, ale i tak trafiła do szkoły, pisałam (tutaj) . W ubiegłym tygodniu znów po nią sięgnęłam. Tym razem w nieco innej Tym razem w kontekście... "Lalki" (tak, tak, znów dołożyłam jedną lekcję do omawiania tej lektury, ale na usprawiedliwienie mam to, że wydawnictwo, z którego podręczników korzystam, zaproponowało mocno intrygujący temat). 

sobota, 19 marca 2022

Pomyśl o Minotaurze...

 

Minotaur, George Frederic Watts 

Lubię pracować z klasami rozszerzającymi język polski także dlatego, że możemy sięgać po literaturę - powiedzmy - mniej szkolną. W piątek czytaliśmy Dom Asteriona Borgesa. To króciutkie opowiadanie, reinterpretacja dawnego mitu jest zaskakujące i inspirujące. I skłania do wielu przemyśleń. Tym razem przy omawianiu sięgnęliśmy rutyny myślenia krytycznego. Zaczęliśmy od Mostu, który uczniowie wykonali sami ze sobą. Później znaleźli parę i się podzielili (to zadanie wykonaliśmy kilkukrotnie, by doświadczyć, że te pierwsze odczytania są różne). Chętni uczniowie podzielili się z wszystkimi swoimi spostrzeżeniami. Wybrzmiało tutaj ważne pytanie (które ostatecznie zamknęło naszą lekcję, jeszcze do niego wrócę): "dlaczego akurat to opowiadanie czytaliśmy?" 

sobota, 19 lutego 2022

A jednak lapbook...

Dawno temu zobaczyłam gdzieś w internecie lapbooki wykonywane przez uczniów. Potem co jakiś czas w grupach nauczycielskich widziałam kolejne realizacje. I długo, naprawdę długo stałam na stanowisku, że to nie dla mnie. Szkoda czasu na wycinanki i przyklejanki, nic z tego nie wynika. Swoje przeczucie skonfrontowałam nawet z pewną grupą licealistów - pokazałam im film o tym, jak tworzyć lapbooki i zapytałam, co myślą. Zdania mieli zbieżne z moim. Tak było do początku lutego. Wtedy chodził mi po głowie cykl lekcji o ortografii dla moich czwartaków. Co jakiś czas przypominamy regułę ortograficzną, ćwiczymy ją, a potem niewiele z tego wynika. Chciałam więc zebrać to, co robiliśmy do tej pory, utrwalić, jakoś się tym pobawić. Zbliżający się Dzień Języka Ojczystego i długo oczekiwane ferie zdecydowanie temu sprzyjały. I wtedy... przyszedł mi do głowy zaskakujący dla mnie samej pomysł - a może lapbook? Konsultowałam się jeszcze w tej sprawie z Mistrzynią form papierowych Moniką Czerkas z Blues School i, korzystając z jej wskazówek, podjęłam wyzwanie. 

poniedziałek, 3 stycznia 2022

ZDOBĄDŹ SŁOWA

 
W ubiegłym roku rozegrałam z uczniami dwie duże gry - "Reporterskim okiem" (o czym pisałam tutaj) oraz "Życie w wielkim mieście" (wpis tutaj). Taka metoda pracy moim uczniom (i nie ukrywam, że mi też) bardzo się spodobała. Staram się więc poszerzać wiedzę o gamifikacji i szukać kolejnych sposóbów, na takie zorganizowanie zajęć. Oglądając webinar Edumiesiąca, którego gościem była Joanna Gadomska (Biologia z Blondynką), zainspirowałam się tak bardzo, że postanowiłam stworzyć grę powtórkową dla moich maturzystów. Powstała więc, wzorowana na biologicznej grze o neurony "Wielka polonistyczna gra powtórkowa: Zdobądź słowa". 

czwartek, 30 grudnia 2021

Wyzwanie czytelnicze 2022

 

Od kilku lat na pierwsze lekcje w nowym roku przygotowuję dla moich uczniów wyzwanie czytelnicze. Traktuję je jako drobny prezent dla Młodych, ale jednocześnie swego rodzaju zabawę no i rzecz jasna promocję czytelnictwa. 

niedziela, 28 listopada 2021

Co to była za gra!

Zakończyliśmy właśnie z maturzystami grę. Można powiedzieć wielką grę: ponad dwa miesiące rozgrywki na wszystkich 66 jednostkach lekcyjnych, 14 misji, 44 punktowane zadania, za które można było zdobyć prawie 300 punktów. W ten sposób wyglądało u nas omawianie międzywojnie. 

Gra rozpoczęła się 21 września. Wtedy też wszyscy maturzyści dostali bilety rozpoczynające grę. Okazało się, że znaleźli się w roku 1918 i dostali szansę przyjazdu z Charkowa do Warszawy. Jako przybysze z prowincji musieli odnaleźć się w stolicy - dzięki pomocy guwernantki brali udział w kolejnych misjach, wykonywali zadania i dzięki temu mogli awansować na towarzyskiej drabinie stolicy (musieli znaleźć stancję, dostać się na studia, zacząć bywać w Ziemiańskiej, zostać gościem Skamandrytów). Stolica zaś żyła przygotowaniami do balu u Wielosławskich, który przypadkiem odbywać miał się w dniu sprawdzianu z międzywojnia. Osoby zaproszone na bal u Pani Wielosławskiej miały tego sprawdzianu nie pisać (wiadomo przygotowania do takiego balu zobowiązują!).